czwartek, 13 października 2011
poniedziałek, 26 września 2011
Kołatki
Zakochałam się. Cóż począć, serce nie sługa. Zauroczyły mnie przyrządy do oznajmiania, że ktoś prosi o otwarcie drzwi. Stare, bardzo stare i zupełnie nowe.
Mój najukochańszy wzór: rączka, taką zamarzyłam sobie do własnych drzwi.
Etykiety:
battente,
door knocker,
heurtoir,
kołatka,
Torklopfer
poniedziałek, 18 lipca 2011
Banaszak
Koncert na zamkowym dziedzińcu, aura niepewna: koce, parasole, kurtki. Nad estradą dach namiotowy. Średnia wieku słuchaczy - emerycka. Przyszli na swoją młodość, na piosenki Hanny Banaszak. A tu niespodzianka. Tylko jeden stary przebój: "Samba przed rozstaniem" . Parę nowych piosenek, w melancholijnym stylu. I dużo dużo jazzu - brawurowo zaśpiewana partia trąbki z muzyki do filmu "Dzieci Sancheza", świetne wykonanie kompozycji Duke Ellingtona, inne utwory na głos m.in Michała Urbaniaka - w stylu Urszuli Dudziak. Duży szacunek, Pani B.
Jest na dziedzińcu zamkowym zegar - wybija kwadranse, półgodziny, godziny i stanowi zaskakujący element koncertów. Są wykonawcy, którzy z zegarem współpracują, współgrają. Są i tacy, którzy go "nie słyszą". Tak zachował się klawiszowiec zespołu. W przeciwieństwie do perkusisty, który rewelacyjnie wplótł uderzenia w soją solówkę. W przeciwieństwie do do artystki, która wręcz zwróciła uwagę widowni na dodatkowego wykonawcę.
Szacunek, Pani B.
środa, 13 lipca 2011
Do czego to doszło
Nieseryjne moje dziecko ( na zdjęciu) prowadzi blog.
Od niedawna. Kolejny. Tym razem po angielsku. Czytam, nawet rozumiem ( a jak nie to od czego translator pffffff :D). Komentuję. Też po angielsku. Niekoniecznie poprawnie, ale jednak. Do czego to doszło!!!!!?????
Od niedawna. Kolejny. Tym razem po angielsku. Czytam, nawet rozumiem ( a jak nie to od czego translator pffffff :D). Komentuję. Też po angielsku. Niekoniecznie poprawnie, ale jednak. Do czego to doszło!!!!!?????
niedziela, 19 czerwca 2011
Storczyki i strzechy
Zajechaliśmy do przybytku gastronomicznego "Gospoda". Drewno, skóry dzików, poroża, strzecha... W menu nawet "Chłodnik litewski" i "Szambelanki ( gołąbki z kaszą gryczaną)' , o tradycyjnych golonkach i szaszłykach oraz żeberkach z grilla nie wspominając.
Czekając na zamówienie zaczęłam się pilnie przypatrywać ozdobie stołu: doniczka ze storczykiem, kwitnącym. Popatrz, jakie teraz robią niesamowite te sztuczne kwiaty.
Eee, wydaje mi się , że są prawdziwe -zaoponował J.
Pomacałam. Faktycznie! Prawdziwe najprawdziwsze kwitnące storczyki ozdabiały rustykalne drewniane stoły. Storczyki trafiły pod strzechy!
Czekając na zamówienie zaczęłam się pilnie przypatrywać ozdobie stołu: doniczka ze storczykiem, kwitnącym. Popatrz, jakie teraz robią niesamowite te sztuczne kwiaty.
Eee, wydaje mi się , że są prawdziwe -zaoponował J.
Pomacałam. Faktycznie! Prawdziwe najprawdziwsze kwitnące storczyki ozdabiały rustykalne drewniane stoły. Storczyki trafiły pod strzechy!
sobota, 16 kwietnia 2011
Zapachy świąteczne
Gdzie, no gdzie mam użyć tradycyjnej woskowej pasty do podłóg? Żeby mi w domu pachniało czystością, posprzątaniem,świętami?
Podłoga albo drewniana , ale lakierowana i używam do jej pielęgnacji specjalnych środków, bezzapachowych; albo ceramika na podłodze, umyć i koniec. I nic nie pachnie...
środa, 9 marca 2011
Nieszczescie
Poraziło mnie - jak to tak? W czasie pokoju, nagle, zostać bez niczego?
http://patchworkimarynyiinnezszywanki.blogspot.com/2011/03/nieszczescie.html
Dołączam się jak mogę - wstawiam informacje.
http://patchworkimarynyiinnezszywanki.blogspot.com/2011/03/nieszczescie.html
Dołączam się jak mogę - wstawiam informacje.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


