świece i ogarki
środa, 9 maja 2012
Bursztynowo
Nieduże choć pięciopiętrowe, z tajemniczymi zakamarkami Muzeum Bursztynu w Gdańsku mieści się w gotyckiej katowni. okazuje się, że bursztyn występuje na całym świecie, a nie tylko - jak bardzo byśmy chcieli - na naszym wybrzeżu Bałtyku. Inkluzje podświetlone, powiększone i w takiej ilości, że wręcz pospolite :). Co można zrobić z bursztynu? aa, to zupełnie inna opowieść. Mnie najbardziej przypadła do serca gąsienica.
Więcej zdjęć bursztynowych tu: https://www.google.pl/search?q=muzeum+bursztynu+Gda%C5%84sk&hl=pl&prmd=imvns&source=lnms&tbm=isch&ei=t16qT_rSF4jc4QTo-KDJCQ&sa=X&oi=mode_link&ct=mode&cd=2&ved=0CCUQ_AUoAQ&biw=1024&bih=649
wtorek, 27 marca 2012
czwartek, 15 marca 2012
Młynek
Po latach wiernej służby odmówił współpracy moj ulubiony młynek do pieprzu. Kiedyś wypatrzyłam go w enerdowie; niedrogi był a sprytny: po użyciu stawiało się go mechanizmem do góry - zbędne stały się talerzyki i inne podkładki zbierające pieprzowy pył. No jak mógł mi to zrobić! Trzeba będzie szukać następcy...
Weszliśmy do specjalistycznego sklepu i od razu wyłuszczyłam wymagania: ceramiczny mechanizm i konstrukcja taka, żeby nie brudził stołu po użyciu. W głębi ducha oczekiwałam, że usłyszę odmowę, że takich nie robią...
Ależ robią! Od razu pokazano nam 3 różne modele, a po czwarty pani pobiegła na zaplecze " bo właśnie przyszły i cenę muszę ustalić". Macaliśmy , wybrzydzali, aż pani się pojawiła z tym czwartym. Pan domu krzyknął TEN!, ten mi się podoba.
I poszedł zapłacić.
Weszliśmy do specjalistycznego sklepu i od razu wyłuszczyłam wymagania: ceramiczny mechanizm i konstrukcja taka, żeby nie brudził stołu po użyciu. W głębi ducha oczekiwałam, że usłyszę odmowę, że takich nie robią...
Ależ robią! Od razu pokazano nam 3 różne modele, a po czwarty pani pobiegła na zaplecze " bo właśnie przyszły i cenę muszę ustalić". Macaliśmy , wybrzydzali, aż pani się pojawiła z tym czwartym. Pan domu krzyknął TEN!, ten mi się podoba.
I poszedł zapłacić.
sobota, 11 lutego 2012
Porównanie
Ze zdumieniem zdałam sobie dzisiaj sprawę, że nasza łazienka jest mniejsza, niż nasze łóżko.
Łazienka ma wymiary: 200 x140 cm; łóżko 200x160cm.
W łazience mieści się pralka, umywalka, wanna i kosz na brudy. W łóżku - tylko my :).
Łazienka ma wymiary: 200 x140 cm; łóżko 200x160cm.
W łazience mieści się pralka, umywalka, wanna i kosz na brudy. W łóżku - tylko my :).
sobota, 24 grudnia 2011
Wesołych świąt! tyko których?
Rozkwitł mi hiacynt, porzucony wiosną na balkonie, ot cebulka sie w kąciku suszyła. Sprzątając grudniowo balkon zauważyłam zielone czubki wystawiające łebki z szarej cebulki. Wazonik hiacyntowy, woda, karton...
Wszystkiego najlepszego! Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku !
czwartek, 8 grudnia 2011
Beaujolais nouveau
Słucham, kawiarnia *****
( ja) Czy moge sie do was wybrac na bożolenuwo?
( ja) Czy moge sie do was wybrac na bożolenuwo?
(*****) Święto sie skończyło.
(ja) Święto się skończyło, wino jeszcze nie.
(*****) Wino jeszcze nie.
( ja) To moge sie do państwa wybrac na wino?
(*****) Tak, jeszcze pare butelek mamy...
Rewelacyjne wino, świetne od pierwszego posmakowania, od pierwszego kieliszka. W minionych latach uważałam, że paskudztwo to nabiera smaku dopiero przy drugiej butelce. A tymczasem tegoroczne zaczarowało mnie już od startu. Oj niedługo postoją te butelki, niedługo.
Etykiety:
beaujolais,
deska serów,
wino
sobota, 26 listopada 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)


